Jest tu trochę miłości, zazdrości i ...
czwartek, 15 września 2005
Na razie: "nie".

Może kiedyś powiem: "tak"...

B. zaprosił mnie dzisiaj na parapetówkę do jego kumpeli. Poszłabym, ale niestety ta impreza jest w sobotę... Ja w tym czasie będę w Sopocie. Przynajmniej nie mam problemów z asertywnością i umiem powiedzieć "nie", choć czasami nie jest to łatwe dawać tak cały czas komuś kosza, ale chyba dochodzę powoli do wprawy...

W niedzielę jadę do Warszawy.

Nowy opis B. brzmi: "a my zostańmy tutaj, a my zostańmy tu! outsider .. :> ojojoj :> ;]"

00:14, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 września 2005
I have nothing if I don't have you!

Już jest postanowione, że w sobotę jadę na podbój Sopotu. Kupię sobie bilet turystyczny i pozostanie tylko wsiąść do pociągu (niestety nie do byle jakiego).

Czasami wydaje mi się, że już się przyzwyczaiłam do bycia singlem. Marzę o tym, aby kogoś kochać, ale nie może to być nikt przypadkowy. "Mała kobietka, słaba tak jak ja, swego człowieka musi mieć (...), a jeżeli nie ma, oj, to znaczy, że z nią źle, z nią bardzo źle".

18:07, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 września 2005
Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem...

B. miał dzisiaj nowy opis na GG: "Wszystko byłoby inne, gdybyś tu była ja". Ja oczywiście jestem niewidoczna. Poza tym był dzisiaj w Łodzi i załatwiał jakieś sprawy na uniwerku.

K. był wczoraj w Łodzi, ale również nie widziałam się z nim.

Już wszystko postanowione, w weekend jadę do Sopotu. Nie mogę już się doczekać! Tylko żeby nie padało! Żałuję tylko, że nie jadę tam z moim ukochanym i wyśnionym... Już widzę jak będę w małej i przytulnej kawiarence"topić w czarnej kawie te tesknoty, których miałam pełen skład"...

22:39, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 września 2005
"Mam już Ciebie dość"

Dzisiaj usłyszałam tę piosenkę jadąc autobusem. Fajna. Coś o mnie...

"Mam już Ciebie dość"

Powiem Ci jedną rzecz kochanie

Mam nadzieję, że zrozumiesz ją

Powiem Ci głośno i wyraźnie

No mam już Ciebie dość

Nie wiem o co chodzi

Nie wiem dlaczego

Zwyczajnie nudzisz mnie

Kiedy do mnie dzwonisz

kiedy przychodzisz

Ja nie chcę widzieć Cię

 

Mam już Ciebie dość, no mam już Ciebie dość

Mam już Ciebie dość, no mam już Ciebie dość

To nie jest proste, ale przyszedł taki czas,

Że nie ma Ciebie, nie ma mnie i nie ma nas

 

Nie lubię nikogo z Twoich przyjaciół

Nie lubię siostry, ani psa

Gdy wieczorem wyciągasz mnie na miasto

Ja wolę w domu siedzieć sam

Męczy mnie Twoje narzekanie

Znudziła mi się Twoja twarz

I nic mnie więcej nie obchodzi

Co do powiedzenia masz

 

Mam już Ciebie dość, no mam  już Ciebie dość

Mam już Ciebie dość, no mam już Ciebie dość

To nie jest proste, ale przyszedł taki czas,

Że nie ma Ciebie, nie ma mnie i nie ma nas

To nie jest proste, ale przyszedł taki czas,

Że jesteś Ty i jestem ja, lecz nie ma nas

 

No chyba nie masz do mnie żalu

Skoro wiesz jak jest

Dlaczego tu ciągle jesteś

I czego, czego ode mnie chcesz

 

To nie jest proste, ale przyszedł taki czas,

Że nie ma Ciebie, nie ma mnie i nie ma nas

Superpuder

niedziela, 11 września 2005
Zaopiekuj się mną, mocno tak...

Kto się mną zaopiekuje, kogo pokocham, o kim będę marzyć i za kim będę tęsknić... ?

 "Zaopiekuj się mną"

Wokół mnie gorąco, bezpiecznie
Słońce topi serce, bajecznie
Uwielbiam cały świat za dobre słowo
Ubóstwiam Ciebie, tak kolorowo

Zaopiekuj się mną, nawet, gdy powodów brak
Zaopiekuj się mną, mocno tak

I prawie kochasz mnie i jesteś obok
Już nienawidzę Cię, tak kolorowo

Zaopiekuj się mną, nawet, gdy nie będę chciał
Zaopiekuj się mną, zaopiekuj się mną, mocno tak
Zaopiekuj się mną, nawet, gdy nie będę chciał
Zaopiekuj się mną, mocno tak

Zaopiekuj się mną, nawet, gdy nie będę chciał
Zaopiekuj się mną, zaopiekuj się mną
Zaopiekuj się mną, mocno tak

Rezerwat

"Gone with the wind"

Jestem śpiąca, boli mnie głowa i kręgosłup... Nie mam na nic siły. Chyba zrobię sobie herbatkę i poczytam "Przeminęło z wiatrem" Margaret Mitchell.

Może mnie kiedyś też ktoś weźmie tak w ramiona...

"Tacy sami"

Samotna i zła
Jakbyś z planety była zimnej
Tak to długo trwa,
że nikt nigdy nie znał ciebie innej
Daleka jak sen
Wciąż nie dostrzegasz spraw i ludzi
A gdzieś czeka ten,
który kiedyś wreszcie cię obudzi

Tak dobrze cię znam...
Chyba nawet lepiej niż ty siebie
Jestem taki sam...
Wciąż widzę setki plam na niebie
Nieufność to mgła,
Co przynosi tylko ciszę
Jak klatka ze szkła
Nie pozwala nam się słyszeć

Tacy sami, a ściana między nami...
Tacy sami
Tacy sami, a ściana między nami...
Tacy sami

I nie mów mi, nie,
że czasem także życie się opłaca
Sama dobrze wiesz,
że co dzień tracisz coś, co już nie wraca
Samotność to pies
Co kąsa tak bez uprzedzenia
Ja wiem jak to jest...
Znam to przecież, znam, aż do znudzenia

Tacy sami, a ściana między nami...
Tacy sami
Tacy sami, a ściana między nami...
Tacy sami

Tacy sami
Tacy sami
Tacy sami
Tacy sami

Lady Pank

sobota, 10 września 2005
Memories seem like so long ago...

Byłam dzisiaj na działce. Odpoczęłam sobie.

K. wysłał sygnał.

Dzisiaj w nocy bardzo długo dzwonił telefon (stacjonarny). Po odebraniu nikt się nie odezwał... Podejrzewam, że był to M.. Pewności jednak nie mam.

Ostatnio bardzo podoba mi się ta piosenka...

"Cool"

It's hard to remember how it felt before
Now I found the love of my life
Passes things, get more comfortable
Everything is going right

And after all the obstacles
It's good to see you now with someone else
And it's such a miracle that you and me are still good friends
After all that we've been through
I know we're cool
I know we're cool

We used to think it was impossible
Now you call me by my new last name
Memories seem like so long ago
Time always kills the pain

Remember Harbor Boulevard
The dreaming days where the mess was made
Look how all the kids have grown, oh
We have changed but we're still the same
After all that we've been through
I know we're cool
I know we're cool

Yeah, I know we're cool

And I'll be happy for you
If you can be happy for me
Circles and triangles
And now we're hanging out with your new girlfriend
So far from where we've been
I know we're cool
I know we're cool

C-cool, I know we're cool
I know we're cool

Gwen Stefani

piątek, 09 września 2005
Trzeba przecież kochać coś, by żyć...

"It's gonna take a lot to drag me away from you! !" - to dzisiejszy opis B.

K. przysłał dzisiaj sms-a, że będzie w poniedziałek w Łodzi. Nic mu jeszcze nie odpisałam.

Zrobiłam dzisiaj przepyszną pizzę z dużą ilością sera, pieczarek, pomidorów i cebulki. Pycha!!!

Jutro są śluby, bo oprócz tego, na który nie idę jest jeszcze ślub, na który idzie moja koleżanka oraz ślub brata mojego kolegi z roku (z Ostrołęki).

A ja czuję się taka samotna... Gdybym nie była taka wybredna...

"Wciąż bardziej obcy"

Są dni, kiedy mówię: dość
Żyję chyba sobie sam na złość
Wciąż gram, śpiewam, jem i śpię
Tak naprawdę jednak nie ma mnie

Wciąż jestem obcy
Zupełnie obcy tu - niby wróg
Wciąż jestem obcy
Wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam

Ktoś znów wczoraj mówił mi:
Trzeba przecież kochać coś, by żyć
Mieć gdzieś jakiś własny ląd
Choćby o te dziesięć godzin stąd

Wciąż jestem obcy...

Lady Pank

czwartek, 08 września 2005
Przemijanie...

M. już jakieś kilka miesięcy temu zaprosił mnie na ślub i wesele. Z wesela nic nie wyszło, ale ślub pozostał. Ma się on odbyć w tę sobotę. Nie wiem jak to będzie. Najprawdopodobniej nie pójdę na niego. M. się nie odzywa, a ja nie mam ochoty, po tym jak mu się ostatnio nie chciało... Pisałam już o tym? Nie pamiętam. W każdym razie nie chciało mu się spotkać ze mną, z moją siostrą i Dominikiem. Mnie też teraz nie będzie się chciało!

Wczoraj widziałam się z Kaśką. No cóż, zaczyna się powoli uczyć do poprawki z rachunkowości finansowej...

A czas mija nieubłaganie... Czasami, gdy spojrzę na zegar i patrzę na wskazówki, to myślę sobie, że właśnie mijają moje najcenniejsze sekundy życia...

"Przemijanie"

Ten z twoich pragnień to ja
Z głębi ramion twych
Ujrzałem świat
Byłaś zawsze tam gdzie ja
W twoją pierś
Płakałem swój pierwszy żal
Wiem, już wiem
Pozostał tylko jeden dzień
Wiem, juz teraz wiem, że jest
Ważny każdy, każdy dzień
Przyszła noc minał czas
W twoich oczach
Zgasł życia blask
Teraz słowa krzyczeć chcę
Które mogłem szeptać
Gdy byłaś obok mnie
Wiem, już wiem...

 Proletaryat

Tę piosenkę przysłał mi B..

wtorek, 06 września 2005
Wystarczy tylko wybiec z domu...

Już się ucieszyłam, że będę pracować. Nic chyba z tego nie będzie. Dostałam numer telefonu do chłopaka, który szukał dziewczyn do promocji od jutra. Zadzwoniłam, był bardzo zadowolony i obiecywał, że się odezwie, a telefon milczy... Nie przejmuję się tym jednak za bardzo. Przez cały nowy rok akademicki będę miała stypendium motywacyjne...

"Remedium"

Światem zaczęła rządzić jesień,
Topi go w żółci i czerwieni,
A ja tak pragnę czemu nie wiem,
Uciec pociągiem od jesieni.

Uciec pociągiem od przyjaciół,
Wrogów, rachunków, telefonów.
Nie trzeba długo się namyślać,
Wystarczy tylko wybiec z domu.

Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle

W taką podróż chcę wyruszyć,
Gdy podły nastrój i pogoda
Zostawić łóżko, ciebie, szafę,
Niczego mi nie będzie szkoda.

Zegary staną niepotrzebne,
Pogubię wszystkie kalendarze.
W taką podróż chcę wyruszyć,
Nie wiem czy kiedyś się odważę.

Maryla Rodowicz

Przy jednej z ruchliwych ulic...

Czasami się zastanawiam, czy ze mną jest coś nie tak. Ludzie potrafią odnaleźć się w tym świecie. Tylko ja jestem taka wybredna...

"Milena"

Przy jednej z ruchliwych ulic
mieszka dziewczyna cud, piękna jak obrazek.
Milena-jedynaczka, gdy w ostrym słońcu mruży powieki
mężczyźni wycierają ślinę z kącików ust.

"Milena to dziwka" tak zwykli mawiać ci co jej nie mieli
a bardzo chcieli by mieć.

"Milena to dziwka" tak zwykli mawiać ci co jej nie mieli
a bardzo chcieli by mieć.


Milena nosi bieliznę, na widok której zwykłe kobiety ze wstydu się rumienią
kołysze biodrami w takt tylko sobie znanej melodii,
lecz wystarczy na nią spojrzeć
by wiedzieć że to szlagier.
 

"Milena to dziwka" tak zwykli mawiać ci co jej nie mieli
a bardzo chcieli by mieć.


Kasia Nosowska

poniedziałek, 05 września 2005
Nie mam siły na zabawę w miłość...

Był R.. Ma dziewczynę, za kilka dni będą mieli rocznicę (już rok są ze sobą). Cieszę się, że kocha i jest kochany. Przynajmniej jemu nie złamałam serca i nie cierpi przeze mnie. Poza tym chce iść ze mną i z moją siostrą na piwo, a za jakiś czas na jakieś tańce (jak skończy nam się żałoba).

Jutro ma zadzwonić do mnie Kasia, z którą jestem na roku.

Dwa razy wysłał do mnie sygnał K.

M. się nie odzywa. No i dobrze!

22:59, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
Bo w takiej chwili twoje słowo tak jak owoc smakuje mi...

"Smak słów"

Mów do mnie tak,
bo lubię słów twoich smak...mów tak.
I chociaż czas,
pewnie odmieni kiedyś nas...mów tak.
Mów do mnie tak,
bo lubię słów twoich smak...mów tak.

Zakrywam twarz, lecz to nie płacz,
przez jedno słowo zawstydzona, tak jak owoc rumienię się.
Przez jedno słowo zawstydzona, tak jak owoc rumienię się.

Mów do mnie tak,
bo lubię słów twoich smak...mów tak.
I chociaż czas,
pewnie odmieni kiedyś nas...mów tak.
Mów do mnie tak,
bo lubię słów twoich smak...mów tak.

Nie sądzę by, było mi dosyć ich,
bo w takiej chwili twoje słowo tak jak owoc smakuje mi.
Bo w takiej chwili twoje słowo tak jak owoc smakuje mi

Mów do mnie tak,
bo lubię słów twoich smak... mów tak.
I chociaż czas,
pewnie odmieni kiedyś nas... mów tak.
Mów do mnie tak,
bo lubię słów twoich smak...mów tak.

Goya

Jakże mam Ci wytłumaczyć.

"Chciałbym Cię mydlić mydełkiem FA, byłoby fajnie, szabadabada :-D !!!!!" - nowy opis B. On jest jednak nieszkodliwy. Za rzadko się widujemy i są to tylko puste słowa.

Wczoraj byłam na Starym Rynku na przedstawieniu. Bardzo mi się podobało. Przyszedł po nas sam Dominik, M. nie chciał, bo mu się nie chciało... Dobrze, ja jestem z tego bardzo zadowolona. Nie chcę go widywać za często. Częściej niż zwykłego kolegę.

Dzisiaj ma przyjść R. ...

13:08, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 04 września 2005
Może morze...

Dzisiaj idę obejrzeć przedstawienie na Starym Rynku "Polskie Kwiaty" Juliana Tuwima. Wpadnie po mnie i moją siostrę Dominik i M.. Nie mam ochoty z nimi nigdzie wychodzić, ale siostra mnie wrobiła (wredna!).

Zadzwoniłam już do kilku osób... Mógłby być już październik, ale tylko dlatego, że stęskniłam się za znajomymi z roku.

Postanowiłam dzisiaj, że jeszcze we wrześniu pojadę do Sopotu...

20:11, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5