Jest tu trochę miłości, zazdrości i ...
niedziela, 02 października 2005
Koniec wakacji...

Jutro znowu się zacznie. Koła, egzaminy itp. Minęły całe trzy miesiące wakacji. Było - minęło. Już półmetek ( hurra! będą połowinki!). Jestem na mojej wymarzonej specjaloności. Zatęskniłam już trochę za uczelnią. Szkoda tylko, że dni są teraz coraz krótsze i noce coraz zimniejsze...

23:15, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Komentarze (1) »
piątek, 30 września 2005
Rysa na szkle..

Dlaczego zawsze chcę to, czego nie mam lub nie mogę mieć. Wydawało mi się, że mam wszystko co jest niezbędne do bycia szczęśliwą, ale jest jakaś "rysa na szkle", coś co sprawia, że nie jestem szczęśliwa... Sukcesy zawodowe, miłość...?

"Rysa na szkle"

Zegar bije już szósty raz
Słońce pada na stół...
Zaraz wejdziesz zapadnę w trans
Obudzi mnie ból...
I sama nie wiem czy tego chcę?
Czasem życia mego mi żal
Rysa na szkle...
Schody w górę i schody w dół
Kto ma klucze do drzwi?...
Kochaj mocno, kochaj mnie
Egoizm na pół
I sama nie wiem czy siebie znam?
Tyle mego to, co się śni
Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam...
Obcy ludzie mówią,
że tak zazdroszczą mi...
Czego wciąż mi brak?
Co tak cenne jest?
Że ta nienazwana myśl
Rysą jest na szkle...
Beznamiętnie podpalam świat
W końcu liczy się gest...
Obracam w palcach zagadkę dnia
Fala bije o brzeg...
I sama nie wiem czy szukać bram
Do ogrodu, gdzie mieszka NIC...
Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam...
Obcy ludzie mówią,
że tak zazdroszczą mi...
Czego wciąż mi brak?
Co tak cenne jest?
Że ta nienazwana myśl
Rysą jest na szkle...
Czego wciąż mi brak?
Czego miewam mniej?
Na ulicy mówią mi
Wszystko jest O.K.!...
Czego wciąż mi brak?
Co tak cenne jest?
Że ta nienazwana myśl
Rysą jest na szkle...
Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam...
Nie zrozumie nigdy mnie
Ten, kto nie jest sam
Czego wciąż mi brak?
Czemu chcę to mieć?
Jaka nienazwana myśł
Rysą jest na szkle?
Czego wciąż mi brak?...
Czego miewam mniej?...
Czego zawsze w życiu mi brak?...

Urszula

Tak mało nam trzeba...

Wystarczy zamienić tylko "ją na "go". Już jest prawie jak w moim życiu. Prawie, bo daleko mi do psychiatryka!

"Tak mało nam trzeba"

Płyną nasze dni, poplątane dni
W mojej głowie tylko ty
I serce wyje jak pies, tak jest

Nie mogę spać i jeść
A życie moje – paranoja
Utraciło treść
Chyba ze mną źle – kumple śmieją się
No nie...

Od godziny już prawie śledzę cię -
Ty ciągle nie dostrzegasz mnie
Ten tym co wciąż przystawiał się
Już wie...

Ja nie mogę spać i jeść
A życie moje – paranoja
Utraciło treść
Nawet browar też już nie cieszy mnie
No nie...

Tak mało nam trzeba – niewiele tak
Gdy cię spotykam w tłumie
I czekam z nadzieją na twój znak...
Tak blisko do nieba
Wiary brak – ze kiedyś mnie zrozumiesz
Tak mało nam trzeba – niewiele tak

Na ulicy dziś spotkałem ją
Przystanęła - ale z innym
A oczy dziwnie zaszły mgłą...

Wiesz, nie mogę spać i jeść
A życie moje – paranoja
Utraciło sens
Do psychiatry znów chyba wezmą mnie
No nie...

Tak mało nam trzeba – niewiele tak
Gdy cię spotykam w tłumie
I czekam z nadzieją na twój znak...
Tak blisko do nieba
Wiary brak – ze kiedyś mnie zrozumiesz
Tak mało nam trzeba – niewiele tak

Makowiecki Band

środa, 28 września 2005
Gdzieś zginęła życia mego słodycz...

Czasami mam wrażenie, że robię się coraz bardziej zgorzchniała. Nie mam już tego mojego dawnego entuzjazmu, radości ze zmian i coraz mniej mi zależy. Nie ma znaczenia na czym, bo właściwie na wszystkim. Jednak musi coś być. Jeżeli człowiek niczego nie kocha, to nic go nie trzyma przy życiu i kończy się to samobójstwem. Ja nie mam takich myśli. Coś mnie trzyma przy życiu. Podejrzewam, że jest to chęć zrobienia kariery, posiadania swojego mieszkania, samochodu itp. Po prostu bycie niezależną. Poza tym gdzieś tam czeka na mnie ten jedyny...

23:38, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 września 2005
Blue beach

Starzeję się. Mam 21 lat, ale ciągle w pubach proszą mnie o jakiś dowód tożsamości. Ktoś powiedział mi kiedyś, że długo zachowam młodość i porównał mnie do wina...

Dzisiaj świętowałam w pubie Łódź Kaliska. Usłyszałam rozmowę dwóch facetów. Rozmawiali po angielsku. Było to przy barze. Ja czekałam na drinki i oni coś zamawiali. Najpierw mi się przyjżeli, a było to po tym jak ja dość wymownie spojrzałam na jednogo z nich - latynosika. On spojrzał na mnie, a ja odwróciłam wzrok. Potem podszedł drugi - murzynek. O czymś rozmawiali, chyba o mnie, ale nie słyszałam dokładnie. W końcu dostałam drinki i gdy odchodziłam oni także zaczęli odchodzić od baru i murzynek by na mnie wpadł. Latynosik go zatrzymał i wskazał na mnie. Powidział: "Sorry". A gdy ich minęłam jeden powiedział: "She's really nice", a po chwili drugi dodał: "Yeah, nice, really nice". Podeszłam do stolika. Oni także podeszłi do swojego. Byli większą grupą. Coś powiedzieli i wszyscy spojrzeli się w moją stronę... ;-)

Dostałam dzisiaj dużo życzeń. Między innymi od K. Umówiłam się z nim na jutro.

Poza tym zadzwonił M.. Zaskoczył mnie tym telefonem. Trochę porozmawialiśmy. Nie namawiał mnie na żadne spotkanie i nie skończył rozmowy standardowym "całuski", "buziaczki" itp.

Jutro mam się spotkać z Kaśką. Zadzwoniła i poprosiła mnie, abym jeszcze jej trochę pomogła przed środowym egzaminem poprawkowym z rachunkowości finansowej.

W czwartek przyjdzie do mnie sąsiadka z wnuczką. Chce, abym pomogła jej w angielskim.

23:40, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Komentarze (2) »
sobota, 24 września 2005
Push The Button

Nie wiem ile czasu jeszcze będę sama. Zdaję sobie sprawę, że to ode mnie zależy. Wystarczyłoby tylko jedno słowo, ale ja nie chcę go mówić tym, którzy chcą je usłyszeć. Póki co nie znam chłopca, któremu mogłabym coś szepnąć od uszka...

"Push The Button"

(Push the button, push the button, push the button)

I'm busy throwing hints that he keeps missing
Don't have to think about it
Wanna kiss and
Everything around it but he's too distant
I wanna feel his body
I can't resist it
I know my hidden looks can be deceiving
But how obvious should a girl be?
I was taken by the early conversation piece
And I really like the way that he respect me

I been waiting patiently for him to come and get it
I wonder if he knows that he can say it and I'm with it
I knew I had my mind made up from the very beginning
Catch this opportunity so you and me could feel it 'cos

If you're ready for me boy
You'd better push the button and let me know
Before I get the wrong idea and go
You're gonna miss the freak that I control

I'm busy showing him what he's been missing
I'm kind of showing off for his full attention
My sexy ass has got him in the new dimension
I'm ready to do something to relieve this mission

After waiting patiently for him to come and get it
He came over and asked me if I wanted to get with him
I knew I had my mind made up from the very beginning
Won't miss this opportunity so you and me could feel it 'cos

If you're ready for me boy
You'd better push the button and let me know
Before I get the wrong idea and go
You're gonna miss the freak that I control

If you're ready for me boy
You'd better push the button and let me know
Before I get the wrong idea and go
You're gonna miss the freak that I control

I've been dropping so many hints
You’re still not getting it
Now that you’ve heard everything I have to say
Where we gonna go from here?

After waiting patiently for him to come and get it
He came over and asked me if I wanted to get with him
I knew I had my mind made up from the very beginning
Won't miss this opportunity so you and me could feel it 'cos

If you're ready for me boy
You'd better push the button and let me know
Before I get the wrong idea and go
You're gonna miss the freak that I control

If you're ready for me boy
You'd better push the button and let me know
Before I get the wrong idea and go
You're gonna miss the freak that I control
(I control)

If you're ready for me boy
(For me boy)
You'd better push the button and let me know
Before I get the wrong idea and go
(Oh, oh)
You're gonna miss the freak that I control

Sugarbabes

Can you hear me thro' the dark night...

Po wielu dniach, a nawet kilku tygodniach odezwał się do mnie M.. Wysłał mi aż dwa sygnały, ale nie otrzymał żadnego zwrotnego i raczej nie otrzyma. Teraz jest już trochę za późno. Drugiego ślubu nie będzie!

B. odezwał się do mnie na GG. Ja musiałam umyć naczynia. On w tym czasie napisał mi tekst piosenki Roda Stewarta:

"Sailing"

I am sailing, I am sailing,
I am flying, passing high clouds,
to be with you, to be free.

Can you hear me, can you hear me
thro' the dark night, far away,
I am dying, forever trying,
to be with you, who can say.

Can you hear me, can you hear me,
thro' the dark night far away.
I am dying, forever trying,
to be with you, who can say.

We are sailing, we are sailing,
home again 'cross the sea.
We are sailing stormy waters,
to be near you, to be free.

Oh Lord, to be near you, to be free.
Oh Lord, to be near you, to be free,
Oh Lord.

A potem napisał, że idzie spać i ustawił sobie nowy opis: "still DRUNK!! :D But without you all I'm going to be is incomplete".

piątek, 23 września 2005
68 łez...

"68 łez"

Stoimy obok siebie
I nie mówimy nic
Tak trudno poczuć coś
Tak łatwo zgubić rytm

Ty oślepiona tęczą
Dziś powiedziałaś mi
Za dużo blasku było w nas
Za mało było krwi

Pijani sobą zawsze
Nie liczyliśmy lat
Nietrzeźwa miłość kłamie
Lecz ja uwielbiam ją i tak

Wyjdziemy dziś na miasto
Ominać parę bram
Na samobójczy weekend z tobą
Ochotę wielką mam

Ref. Niech noc uderzy w twoje serce
Wiem, że mocno tego chcesz
Powiedz mi co czujesz na zakręcie
Zostawiasz mi 68 łez

Dziś rano na ulicy
Zapytał nagle ktoś
Czy wiesz już o co chodzi
Czy może raczej masz juz dość
Dziś w nocy ludzie w koło nas podobni tak jak my
Wciaż mówią niech sie stanie coś
A ja wiem, że to samo czujesz Ty

Ref. Niech noc uderzy w twoje serce...

Ty mówisz to tylko sen
To wszystko zmyślone jest
Ulice miast wzywają nas
To jest mój moment i Twój czas...

Ref. Niech noc uderzy w twoje serce...

Warsaw

Najpiękniejsze warszawianki to przyjezdne...

"... z nimi ranki są przejrzyste niby szkło, z nimi noce jaśminowe są i gwiezdne, a wieczory omglone zwiewną mgłą..."

Sposób na podryw (m.in. w Warszawie):

Siedzi sobie na murku trzech chłopców. Na przeciwko nich jest wielki billboard, a na nim piękna modelka w bieliźnie. Mija ich jakaś inna dziewczyna Jeden z chłopców mówi do niej: "Na którego z nas patrzy ona?". Nie ma znaczenia co odpowie przechodząca, bo jeden z nich być może odpowie: "A może popatrzysz trochę na mnie".

K. napisał mi dzisiaj w sms-ie, że jest już w rezerwie. To było "suche" stwierdzenie, takie samo jak tydzień temu. W piątek wieczorem napisał, że weekend spędza w domu. Ja mu w sobotę wysłałam "gorące pozdrowienia z cudownego Sopotu".

00:27, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 września 2005
Doświadczenia życiowe...

"Uwierzyć tak, jak wierzy się, pochodni znak, zbłądziwszy w mgle, zaufać tak, na dobre i złe, pokochać tak, lub wcale nie".

Jak kochać to już tak naprawdę! Nie umiałabym być teraz z kimś, kogo bym nie kochała. Różnie bywało, m.in. "jednorazowe akcje"... Obawaim się, że zaczynam być po drugiej stronie.

"To co u innych nazywamy grzechem, w naszym wykonaniu jest jedynie doświadczeniem życiowym." - Ralph Waldo Emerson.

Ania widziała dzisiaj M.. On jej nie widział, albo tylko udawał...

Z Kaśką jednak spotkam się w piątek. Jutro wpadnie kolega, który mieszka w miejscowości, w której mamy działkę. Ma jakieś problemy z rachunkiem prawdopodobieństwa. Ania jest z tego świetna i będzie mu pomagać, zresztą nie jemu pierwszemu...

23:25, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
To tak zabawnie dzielić swój grzech na pół...

Uwielbiam tę piosenkę! Kojarzy mi się z ciepłą letnią nocą...

"Baw mnie"

Baw mnie! Zepsuj lub zbaw mnie!

To tak zabawnie dzielić swój grzech na pół.

Weź mnie, jak się bierze czek,

Gdy się człowiek chce zapomnieć.

 Baw mnie! Przytul i zbaw mnie!

Amor tak trafnie wybrał i cel i łuk.

Na mnie dzisiaj rzucił czar.

Cała jesteś z fal, jak magnes.

 Zasłoń siódme niebo,

Niech nie widzi tego, co czuję.

Ledwie zabrzmiał a-moll,

Z nieba spłynął Amor. Żartuje

Z mych planów: jak buszować w zbożu,

Jak z dwóch ciał ułożyć ornament

Na pamięć, zanim nas uniesie

Słodka i przewrotna gra. 

Baw mnie! Zepsuj lub zbaw mnie!

To tak zabawnie dzielić swój grzech na pół.

Weź mnie, jak się bierze czek,

Gdy się człowiek chce zapomnieć.

Baw mnie! Przytul i zbaw mnie!

Amor tak trafnie wybrał i cel i łuk.

Na mnie dzisiaj rzucił czar.

Cała jesteś z fal, jak magnes.

Seweryn Krajewski i Urszula

wtorek, 20 września 2005
Światło w mroku...

Dzisiaj odebrałam zdjęcia z Sopotu i Warszawy. Całkiem fajne. Tam jest przepięknie, szczególnie w Sopocie. Miło było wyrwać się z tej brudnej i okropnej Łodzi, do której mimo wszystko zawsze będę miała sentyment...

Poza tym dostałam kartkę z Kanady od kolegi z roku, a na czwartek umówiłam się z Kasią. Chce, abym pomogła jej z rachunkowości finansowej.

Gdzie można poznać jakiegoś fajnego faceta (chyba w nowym Cosmo jest jakiś artykuł na ten temat)? Im bardziej szukam, tym bardziej się od niego oddalam. Może powinnam przestać szukać. Może to on mnie znajdzie. "Szukaj mnie cierpliwie dzień po dniu, staraj się podążać moim śladem, szukaj mnie cierpliwie dzień po dniu, bo nie wiem kiedy się odnajdę".

Nie mogę narzekać na swoje życie, chociaż nie jest usłane różami. Chciałabym  jednak trochę się zmienić... Nie wiem jeszcze jak, ale to tylko kwestia czasu...

23:44, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 września 2005
Adieu zatoko snów, goodbye riwiero marzeń...

"Sopockie bolero"

Adieu zatoko snów,
goodbye riwiero marzeń.
Za rok zobaczę znów mój stolik w coktail barze.
Na szklanki pustym dnie obejrzę stary film
o ludziach, co we mgle,
o czasie, który był.
A tulił nas jak port, jak fort lirycznych band,
elegant Beer Band, lord, sopocki hotel Grand.
Hotel Grand.
Hotel Grand.

Adieu zatoko snów,
goodbye riwiero marzeń.
Za rok zobaczę znów mój stolik w coktail barze.
Tu piękniał każdy gość i lasem pachniał Dżin
i fajkę palił ktoś, Japończyk albo Fin.
Złocistych okien sto patrzyło z brzegu, gdy
na plażę wybiegł ktoś po zeszłoroczne łzy.
Najbielsze z białych mew spadały do stóp mi,
anioły prosto z chmur do balkonowych drzwi.
Kochanki były tam z journalu erotic,
do dziś niektóre znam, po innych został krzyk.

Adieu zatoko snów,
goodbye riwiero marzeń.
Za rok zobaczę znów mój stolik w coktail barze.
Słonecznej piłki lot nad ranem cieszył nas.
Jak zabłąkamy kot odchodził nocny czas.
O, nie daj trafić tu, z mężczyzną marnym, złym,
co już nie bawi nas, nie rani byle czym.
Bolera gęsty miód i fiolet nocnych par niech
starczy nam za cud, gdy się dopali żar.
Nie dajmy nabrać się na życia podły kant,
że można więcej mieć, mieć więcej niż ten Grand.

Adieu zatoko snów,
goodbye riwiero marzeń.
Za rok zobaczę znów mój stolik w coctail barze.
Na szklanki pustym dnie obejrzę stary film
o ludziach, co we mgle,
o czasie, który był.
A tulił nas jak port, jak fort lirycznych band,
elegant Beer Band, lord, sopocki Hotel Grand.
Hotel Grand.
Hotel Grand.

Agnieszka Osiecka

Włosy me pochwycił wiatr...

Było cudownie!!!

Sopot jest mały, ale bardzo ładny...

Po Monte Cassino przechadzał się także Maciek Zakościelny. W rzeczywistości jest dużo przystojniejszy niż na szklanym ekranie... A ten jego czuły głos. Ach!

13:56, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 września 2005
Zamki na piasku...

"You know I... I wanna be with you everywhere..." - jeden z wielu dzisiejszych opisów B.

"Lecę bo wiąż kocham Cię... kocham Cię..." - kolejny opis B.

Już dzisiaj kupiłam wszystko co jest mi potrzebne do wyjazdu (prawie wszystko, bo jeszcze nie mam biletów). Jutro pozostanie mi tylko spakować się i zrobić pizzę.

W sobobę będę już nad morzem, ale niestety nie wybuduję żadnego zamku. Może w przyszłym roku uda mi się to zrobić z mężczyzną mojego życia...

00:21, kryzysowa.narzeczona , Pisane prozą...
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5