Jest tu trochę miłości, zazdrości i ...
Blog > Komentarze do wpisu
Martini z sokiem pomarańczowym

Minął pierwszy tydzień trzeciego roku. Już czwarty semestr z rzędu mam wolne piątki (katedra rachunkowości nie pracuje w piątki, co oznacza, że najprawdopodobniej do końca studiów tak będzie). Nie jest najgorzej, chociaż mam bardzo dużo okienek! Stanowczo za dużo!

Byłam wczoraj na spotkaniu z koleżanką z liceum. Piłam przepysznego drinka, którego zrobił mój kolega. Pracuje on w Riff Raff'ie, tam gdzie wczoraj poszłyśmy. Trochę to trwało, bo chłopak się dopiero uczy, ale warto było czekać...

Dzisiaj spotkałam dwie Edytki. Jedna to narzeczona mojego sąsiada (właśnie wrócili z Krety, ja też tak chcę!), a druga to moja koleżanka z czasów liceum (razem jeździłyśmy na imprezki, których nie zapomnę nigdy, nigdy, przenigdy w życiu!).

czwartek, 06 października 2005, kryzysowa.narzeczona

Polecane wpisy

  • I don't believe I'd love somebody just to pass the time...

    Cały czas czekam na wielką miłość... Jestem więc sama. Nic na to nie poradzę, że nie umiem (i raczej nigdy nie będę umiała) być z kimś bez miłości. Ale cały cza

  • Kiedy to się skończy?

    Dziwne rzeczy się dzieją. Ostatnio wysyłają mi sygnały na komórkę jakieś osoby z jakiś nieznanych mi numerów. 0-29 to kierunkowy Ostrołęki i Wyszkowa. Mam na ro

  • Money, money, money...

    "A man like that is hard to find but I can't get him off my mind" Wreszczcie wywiesili listy. Niczego nowego się nie dowiedziałam, oprócz tego, że zam